Atomowe nawyki (James Clear) – streszczenie książki, notatki i najważniejsze wydarzenia

Ta książka pomogła mi zrozumieć, jak powstają nawyki i co możemy zrobić, aby zbudować długotrwałe łańcuchy wskazówek, zachcianek, reakcji i nagród, aby stworzyć systemy, które pomogą nam osiągnąć nasze cele.


Przeczytaj więcej na Amazon

🚀 Książka w 3 zdaniach

  1. Prawdziwa zmiana pochodzi ze złożonych efektów setek małych decyzji lub nawyków, które z czasem kumulują się, aby przynieść niezwykłe rezultaty.
  2. Aby osiągnąć nasze cele, musimy najpierw zbudować systemy złożone z pojedynczych procesów i nawyków, które doprowadzą nas do naszych celów.
  3. Nawyki są składanym interesem samodoskonalenia – to dobre i złe rzeczy, które robimy każdego dnia, które z czasem kumulują się, tworząc prawdziwą zmianę.

🎨 Wrażenia

Ta książka pomogła mi zrozumieć różnicę między systemami a celami i dlaczego ten pierwszy jest ważniejszy. Czyniąc małe nawyki częścią naszej tożsamości, możemy z czasem osiągnąć nasze cele, bez względu na to, jak duże lub małe są.

👤 Kto powinien go przeczytać?

Naprawdę nie ma ograniczeń co do tego, kto powinien czytać Atomowe nawyki. Wszyscy jesteśmy "stworzeni" z nawyków, dlatego ta książka jest z natury o naszych zachowaniach i o tym, co wszyscy robimy na co dzień. Biorąc to pod uwagę, naprawdę spodoba ci się ta książka, jeśli:

  • Zależy Ci na realizacji swoich celów,
  • Chcesz świadomie zmienić swoje przyzwyczajenia,
  • Chcesz odkryć, jak kształtują się nawyki,
  • Chcesz wiedzieć, jak możesz zbudować systemy, które będą wspierać Twoje cele.

☘️ Jak ta książka mnie zmieniła

  • Pomogło mi to zbudować zdrowe nawyki, takie jak chodzenie na siłownię lub przyjmowanie suplementów.
  • Od tej pory, ilekroć staram się zmienić swoje zachowanie, patrzę w głąb siebie, próbując najpierw zmienić swoją tożsamość, zamiast zaczynać od pożądanego rezultatu.
  • Zdałem sobie sprawę, że systemy są ważniejsze niż cele, ponieważ systemy są tym, co naprawdę prowadzi nas do naszych celów. (Pamiętaj – podróż przed celem – systemy są jak podróż, a cele są naszymi celami).
  • Zdecydowanie zauważam znacznie więcej tego, co robię każdego dnia. Każda drobna rzecz – dobra czy zła – z czasem staje się nawykiem, który będzie się kumulował i działał na naszą korzyść lub niekorzyść, w zależności od tego, czy jest pozytywny, czy negatywny!

✍️ Moje 3 najlepsze cytaty

Sukces jest wytworem codziennych nawyków, a nie przemian, które zdarzają się raz w życiu.

Czas powiększa margines między sukcesem a porażką. Rozmnoży wszystko, czym go nakarmisz. Dobre nawyki sprawiają, że czas jest Twoim sprzymierzeńcem. Złe nawyki sprawiają, że czas staje się twoim wrogiem.

Cele dotyczą wyników, które chcesz osiągnąć. Systemy dotyczą procesów, które prowadzą do tych wyników.

📒 Podsumowanie + Notatki

🔁 Czym są nawyki?

Nawyki są procentem składanym samodoskonalenia.

A kiedy powtarzamy 1% błędów, dzień po dniu, powielając złe decyzje, powielając drobne błędy i racjonalizując małe wymówki, nasze małe wybory łączą się w toksyczne wyniki.

🧑 ⚖️ Istnieją 4 prawa zmiany zachowania, które możemy wykorzystać do tworzenia dobrych nawyków i przełamywania złych

Pojedynczy nawyk składa się ze wskazówki, pragnienia, odpowiedzi i nagrody. A te składniki są tworzone zgodnie z 4 prawami zmiany zachowania:

  1. Postaw sprawę jasno: nawyk musi być dla nas bezwysiłkowy i nie wymaga aktywnego myślenia. Na przykład, kiedy trudno mi było pamiętać o przyjmowaniu tabletek z witaminą D. Zdałem sobie sprawę, że problem polega na tym, że trzymałem te tabletki po drugiej stronie kuchni. Kiedy umieściłem je w oczywistym miejscu, którego nie mogłem przegapić, zacząłem je przyjmować bardziej regularnie.
  2. Uczyń go atrakcyjnym – jeśli nawyk jest nieatrakcyjny, prawdopodobnie nie będziemy mieli wystarczającej siły woli, aby robić to w kółko. Dlatego powinieneś wymyślić kilka sposobów, aby uczynić ten nawyk atrakcyjnym, nawet jeśli jest to coś trudnego, jak chodzenie na siłownię lub uczenie się przez długie godziny. Dla mnie było to ograniczenie czasu słuchania moich fantastycznych audiobooków, gdy byłem na siłowni, co sprawiło, że cały trening był o wiele przyjemniejszy.
  3. Ułatw sobie – im mniej jest tarć między tobą a nawykiem, tym większe są szanse, że faktycznie to zrobisz. Dotyczy to prostych rzeczy, takich jak spakowanie torby na siłownię dzień przed wyjściem na siłownię lub przygotowanie zdrowego posiłku, aby upewnić się, że nie zamówisz kolejnego dania na wynos.
  4. Spraw, aby było to natychmiast satysfakcjonujące – nasz mózg nagradza natychmiastowe zwroty, więc dobrze jest wymyślić coś prostego, co przyniesie nam radość zaraz po wykonaniu naszego nawyku. Za każdym razem, gdy idę na siłownię, wskakuję do basenu i spędzam 10 do 20 minut w spa. Wiem, że brzmi to trochę przesadnie, ale ta mała rutyna sprawia, że jestem o wiele bardziej optymistycznie nastawiony do spędzenia godziny lub dwóch na siłowni.

⏳ Potrzeba czasu, aby zbudować nawyk lub przełamać zły nawyk i dlatego większość ludzi rzuca palenie w połowie drogi

Czas powiększa margines między sukcesem a porażką. Rozmnoży wszystko, czym go nakarmisz. Dobre nawyki sprawiają, że czas jest Twoim sprzymierzeńcem. Złe nawyki sprawiają, że czas staje się twoim wrogiem.

Jeśli masz trudności z budowaniem dobrego nawyku lub przełamywaniem złego, nie dzieje się tak dlatego, że utraciłeś zdolność do poprawy. Często dzieje się tak dlatego, że nie przekroczyliście jeszcze Płaskowyżu Utajonego Potencjału. Narzekanie na to, że nie udało się osiągnąć sukcesu pomimo ciężkiej pracy, jest jak narzekanie na kostkę lodu, która nie topi się, gdy podgrzejesz ją z dwudziestu pięciu do trzydziestu jeden stopni. Twoja praca nie poszła na marne, jest po prostu przechowywana. Cała akcja dzieje się w trzydziestu dwóch stopniach.

San Antonio Spurs, jedna z najbardziej utytułowanych drużyn w historii NBA, ma w szatni cytat z reformatora społecznego Jacoba Riisa:

"Kiedy wydaje się, że nic nie pomaga, idę i patrzę na kamieniarza uderzającego młotkiem w swoją skałę, może sto razy, nie widać w niej nawet pęknięcia. Jednak przy sto pierwszym ciosie rozpadnie się na dwie części i wiem, że to nie ten ostatni cios to zrobił, ale wszystko, co było wcześniej.

⚙️ Przyjmij podejście systemowe, zamiast skupiać się na celach

Cele dotyczą wyników, które chcesz osiągnąć. Systemy dotyczą procesów, które prowadzą do tych wyników.

Celem w każdym sporcie jest ukończenie z najlepszym wynikiem, ale śmieszne byłoby spędzenie całej gry wpatrując się w tablicę wyników. Jedynym sposobem, aby wygrać, jest stawanie się lepszym każdego dnia. Cytując trzykrotnego zwycięzcę Super Bowl Billa Walsha: "Wynik sam się o siebie troszczy". To samo dotyczy innych dziedzin życia.

Jeśli chcesz lepszych wyników, zapomnij o wyznaczaniu celów. Zamiast tego skup się na swoim systemie.

Cele są dobre do wyznaczania kierunku, ale systemy są najlepsze do robienia postępów. Kilka problemów pojawia się, gdy spędzasz zbyt dużo czasu na myśleniu o swoich celach, a za mało na projektowaniu systemów.

Antidotum dostarcza mentalność systemowa. Kiedy zakochasz się w procesie, a nie w produkcie, nie musisz czekać, aby dać sobie pozwolenie na bycie szczęśliwym. Możesz być zadowolony za każdym razem, gdy Twój system jest uruchomiony. A system może być skuteczny w wielu różnych formach, nie tylko w tej, którą sobie wyobrażasz.

Celem wyznaczania celów jest wygranie gry. Celem budowania systemów jest kontynuowanie gry. Prawdziwe myślenie długoterminowe to myślenie bez celu. Nie chodzi o żadne pojedyncze osiągnięcie. Chodzi o cykl niekończącego się udoskonalania i ciągłego doskonalenia. Ostatecznie to Twoje zaangażowanie w proces określi Twoje postępy

Nie wznosisz się do poziomu swoich celów. Upadacie do poziomu swoich systemów.

🪞 Aby ukształtować dobre nawyki, uczyń je częścią swojej tożsamości

Nasze nawyki powinny być częścią naszej tożsamości i punktem wyjścia do jej budowania. Większość z nas myli się – zaczynamy od wyników i pracujemy wstecz nad naszą tożsamością. Ale kiedy nawyk wynika z tego, kim jesteśmy, służy jako najlepsza forma wewnętrznej motywacji.

Na przykład musiałam zmienić swoje myślenie o zdrowym odżywianiu. Przed przeczytaniem Atomowych nawyków myślałam, że jeśli chcę zredukować tłuszcz z brzucha, muszę stosować dietę Slow Carb Tima Ferrissa, która uczyni mnie zdrowym człowiekiem (wynik -> tożsamość).

Ale poprawnym podejściem opartym na tożsamości byłoby dla mnie myślenie, że jestem zdrową osobą, dlatego jako zdrowa osoba będę regularnie jeść zdrowe jedzenie i ćwiczyć, co doprowadzi do zmniejszenia ilości tłuszczu z brzucha (wynik > tożsamości).

Większość ludzi nawet nie bierze pod uwagę zmiany tożsamości, kiedy postanawiają się poprawić. Oni po prostu myślą: "Chcę być chudy (wynik) i jeśli będę trzymał się tej diety, to będę chudy (proces)".

Wyznaczają cele i określają działania, które powinni podjąć, aby je osiągnąć, bez uwzględniania przekonań, które kierują ich działaniami.

Nigdy nie zmieniają sposobu, w jaki patrzą na siebie i nie zdają sobie sprawy, że ich stara tożsamość może sabotować ich nowe plany zmian. Za każdym systemem działań kryje się system przekonań.

  • Celem nie jest przeczytanie książki, celem jest stanie się czytelnikiem.
  • Celem nie jest przebiegnięcie maratonu, celem jest zostanie biegaczem.
  • Celem nie jest nauka gry na instrumencie, celem jest zostanie muzykiem.

Wielu ludzi idzie przez życie w poznawczym śnie, ślepo podążając za normami związanymi z ich tożsamością.

  • "Jestem okropny, jeśli chodzi o wskazówki".
  • "Nie jestem rannym ptaszkiem".
  • "Jestem kiepski w zapamiętywaniu imion ludzi".
  • – Zawsze się spóźniam.
  • "Nie znam się na technologii".
  • "Jestem okropny z matematyki". i tysiąc innych odmian.

Kiedy powtarzasz sobie historię przez lata, łatwo jest wpaść w te mentalne rowki i zaakceptować je jako fakt.

Jednak na dłuższą metę prawdziwym powodem, dla którego nie trzymasz się nawyków, jest to, że przeszkadza ci w tym twój wizerunek siebie. Dlatego nie możesz zbytnio przywiązywać się do jednej wersji swojej tożsamości. Postęp wymaga oduczenia się. Stawanie się najlepszą wersją siebie wymaga ciągłego edytowania swoich przekonań oraz ulepszania i poszerzania swojej tożsamości.

Twoja tożsamość wyłania się z twoich nawyków. Nie rodzisz się z ustalonymi przekonaniami. Każde przekonanie, w tym te o tobie, jest wyuczone i uwarunkowane przez doświadczenie.

Mówiąc dokładniej, twoje nawyki są sposobem, w jaki ucieleśniasz swoją tożsamość. Kiedy codziennie ścielisz łóżko, uosabiasz tożsamość zorganizowanej osoby. Kiedy piszesz każdego dnia, ucieleśniasz tożsamość osoby kreatywnej. Kiedy trenujesz każdego dnia, uosabiasz tożsamość osoby wysportowanej.

Bez względu na to, jaka jest twoja tożsamość w tej chwili, wierzysz w nią tylko dlatego, że masz na to dowody. Jeśli chodzisz do kościoła w każdą niedzielę przez dwadzieścia lat, masz dowód, że jesteś religijny. Jeśli uczysz się biologii przez godzinę każdego wieczoru, masz dowody na to, że jesteś pilny. Jeśli chodzisz na siłownię, nawet gdy pada śnieg, masz dowody na to, że jesteś zaangażowany w fitness. Im więcej masz dowodów na swoje przekonanie, tym mocniej w nie uwierzysz.

Jest to stopniowa ewolucja. Nie zmieniamy się, pstrykając palcami i decydując się na bycie kimś zupełnie nowym. Zmieniamy się krok po kroku, dzień po dniu, nawyk po nawyku. Nieustannie przechodzimy mikroewolucję jaźni.

Każdy nawyk jest jak sugestia: "Hej, może to jest to, kim jestem". Jeśli skończysz książkę, być może jesteś typem osoby, która lubi czytać. Jeśli chodzisz na siłownię, być może jesteś typem osoby, która lubi ćwiczyć. Jeśli ćwiczysz grę na gitarze, być może jesteś typem osoby, która lubi muzykę.

Każde działanie, które podejmujesz, jest głosem na typ osoby, którą chcesz się stać.

Budowanie lepszych nawyków nie polega na zaśmiecaniu dnia lifehackami. Nie chodzi o nitkowanie jednego zęba każdego wieczoru, branie zimnego prysznica każdego ranka lub noszenie tego samego stroju każdego dnia. Nie chodzi o osiąganie zewnętrznych miar sukcesu, takich jak zarabianie większej ilości pieniędzy, utrata wagi czy zmniejszenie stresu. Nawyki mogą pomóc ci osiągnąć wszystkie te rzeczy, ale zasadniczo nie chodzi w nich o to, aby coś mieć. Chodzi o to, by stać się kimś.

Ostatecznie twoje nawyki mają znaczenie, ponieważ pomagają ci stać się taką osobą, jaką chcesz być. Są kanałem, dzięki któremu rozwijasz swoje najgłębsze przekonania na swój temat. Całkiem dosłownie, stajesz się swoim nawykiem.

Jeśli nadal masz problem z określeniem, jak ocenić dany nawyk, oto pytanie, którego lubię używać: "Czy takie zachowanie pomaga mi stać się osobą, którą chcę być? Czy ten nawyk głosuje za czy przeciw mojej upragnionej tożsamości?" Nawyki, które wzmacniają pożądaną tożsamość, są zwykle dobre. Nawyki, które kolidują z pożądaną tożsamością, są zwykle złe.

Wiele osób myśli, że brakuje im motywacji, podczas gdy tak naprawdę brakuje im jasności. Nie zawsze jest oczywiste, kiedy i gdzie należy podjąć działania.

Ludzie "zdyscyplinowani" są lepsi w organizowaniu swojego życia w sposób, który nie wymaga heroicznej siły woli i samokontroli. Innymi słowy, spędzają mniej czasu w kuszących sytuacjach.

Ludzie z najlepszą samokontrolą to zazwyczaj ci, którzy najmniej jej potrzebują. Łatwiej jest praktykować powściągliwość, gdy nie musisz jej używać zbyt często.6 Więc tak, wytrwałość, wytrwałość i siła woli są niezbędne do osiągnięcia sukcesu, ale sposobem na poprawę tych cech nie jest pragnienie bycia bardziej zdyscyplinowaną osobą, ale stworzenie bardziej zdyscyplinowanego środowiska.

Łatwo jest ugrzęznąć, próbując znaleźć optymalny plan zmiany: najszybszy sposób na odchudzanie, najlepszy program budowania mięśni, idealny pomysł na poboczny zgiełk. Jesteśmy tak skoncentrowani na znalezieniu najlepszego podejścia, że nigdy nie zabieramy się za podjęcie działań. Jak napisał kiedyś Wolter: "Najlepsze jest wrogiem dobrego".

Jeśli ruch nie prowadzi do rezultatów, to po co to robimy? Czasami robimy to, ponieważ faktycznie musimy zaplanować lub dowiedzieć się więcej. Ale najczęściej robimy to, ponieważ ruch pozwala nam poczuć, że robimy postępy bez ryzyka porażki.

Większość z nas jest ekspertami w unikaniu krytyki. Nie jest dobrze ponieść porażkę lub zostać publicznie osądzonym, więc staramy się unikać sytuacji, w których może się to zdarzyć. I to jest najważniejszy powód, dla którego wślizgujesz się w ruch, zamiast podejmować działania: chcesz opóźnić porażkę. Łatwo jest być w ruchu i przekonać siebie, że wciąż robisz postępy. Myślisz: "Prowadzę teraz rozmowy z czterema potencjalnymi klientami. To jest dobre. Idziemy w dobrym kierunku". Albo: "Zrobiłem burzę mózgów na temat książki, którą chcę napisać. To się łączy". Ruch sprawia, że czujesz, że załatwiasz sprawy. Ale tak naprawdę po prostu przygotowujesz się do zrobienia czegoś. Kiedy przygotowanie staje się formą prokrastynacji, trzeba coś zmienić. Nie chcesz po prostu planować. Chcesz ćwiczyć.

Jeśli chcesz opanować nawyk, kluczem jest rozpoczęcie od powtarzania, a nie perfekcji. Nie musisz opisywać każdej cechy nowego nawyku. Trzeba tylko ćwiczyć. To jest pierwszy wniosek z 3. prawa: musisz tylko wykonać powtórzenia.

Im większa przeszkoda – to znaczy im trudniejszy nawyk – tym więcej tarcia jest między tobą a pożądanym stanem końcowym. Dlatego tak ważne jest, aby Twoje nawyki były tak łatwe, że będziesz je wykonywać nawet wtedy, gdy nie masz na to ochoty. Jeśli możesz sprawić, że Twoje dobre nawyki będą wygodniejsze, będziesz bardziej skłonny do ich przestrzegania.

Z pewnością jesteś zdolny do robienia bardzo trudnych rzeczy. Problem polega na tym, że w niektóre dni masz ochotę wykonać ciężką pracę, a w inne masz ochotę się poddać. W trudne dni ważne jest, aby jak najwięcej rzeczy działało na Twoją korzyść, abyś mógł przezwyciężyć wyzwania, które życie naturalnie rzuca Ci na drogę. Im mniej tarć napotykasz, tym łatwiej jest wyłonić się twojemu silniejszemu ja.

"Kiedy wchodzę do pokoju, wszystko jest na swoim miejscu" – napisał Nuckols. "Ponieważ robię to codziennie w każdym pokoju, rzeczy zawsze pozostają w dobrym stanie... Ludzie myślą, że ciężko pracuję, ale tak naprawdę jestem leniwy. Jestem po prostu aktywnie leniwy. Daje ci to tyle czasu".

Bardziej prawdopodobne jest, że powtórzymy zachowanie, gdy doświadczenie jest satysfakcjonujące. Jest to całkowicie logiczne. Uczucia przyjemności – nawet te niewielkie, takie jak mycie rąk mydłem, które ładnie pachnie i dobrze się pieni – są sygnałami, które mówią mózgowi: "To przyjemne uczucie. Zrób to jeszcze raz, następnym razem". Przyjemność uczy mózg, że zachowanie jest warte zapamiętania i powtórzenia.

Każdy nawyk daje wiele rezultatów w czasie. Niestety, wyniki te są często rozbieżne. W przypadku naszych złych nawyków natychmiastowy rezultat zwykle wydaje się dobry, ale ostateczny wynik wydaje się zły. Z dobrymi nawykami jest odwrotnie: natychmiastowy rezultat jest nieprzyjemny, ale ostateczny rezultat jest dobry. Francuski ekonomista Frédéric Bastiat jasno wyjaśnił ten problem, pisząc: "Prawie zawsze zdarza się, że gdy bezpośrednia konsekwencja jest korzystna, późniejsze konsekwencje są katastrofalne i na odwrót... Często im słodszy jest pierwszy owoc pokroju, tym bardziej gorzkie są jego późniejsze owoce".

Innymi słowy, koszty twoich dobrych nawyków są w teraźniejszości. Koszty twoich złych nawyków są w przyszłości.

Tendencja mózgu do priorytetowego traktowania chwili obecnej oznacza, że nie możesz polegać na dobrych intencjach. Kiedy robisz plan – schudnąć, napisać książkę lub nauczyć się języka – tak naprawdę robisz plany dla siebie w przyszłości. A kiedy wyobrażasz sobie, jak chcesz, aby wyglądało Twoje życie, łatwo jest dostrzec wartość w podejmowaniu działań przynoszących długoterminowe korzyści. Wszyscy chcemy lepszego życia dla siebie w przyszłości. Kiedy jednak nadchodzi moment decyzji, zwykle wygrywa natychmiastowa gratyfikacja. Nie dokonujesz już wyboru dla Przyszłego Siebie, który marzy o byciu sprawniejszym, bogatszym lub szczęśliwszym. Wybierasz dla Present You, który chce być pełny, rozpieszczony i zabawny. Zgodnie z ogólną zasadą, im bardziej bezpośrednią przyjemność czerpiesz z działania, tym mocniej powinieneś kwestionować, czy jest ono zgodne z Twoimi długoterminowymi celami.

Problem polega na tym, że większość ludzi wie, że odraczanie gratyfikacji jest mądrym podejściem. Chcą korzyści płynących z dobrych nawyków: być zdrowym, produktywnym, spokojnym. Ale te wyniki rzadko są najważniejsze w decydującym momencie. Na szczęście można wyćwiczyć się w odraczaniu gratyfikacji – ale trzeba pracować z ziarnem ludzkiej natury, a nie przeciwko niej. Najlepszym sposobem, aby to zrobić, jest dodanie odrobiny natychmiastowej przyjemności do nawyków, które opłacają się na dłuższą metę i odrobiny natychmiastowego bólu do tych, które się nie opłacają.

Najważniejszą rzeczą w wyrobieniu nawyku jest poczucie sukcesu - nawet jeśli jest to mały sposób. Poczucie sukcesu jest sygnałem, że nawyk się opłacił i że praca była warta wysiłku. W idealnym świecie nagrodą za dobry nawyk jest sam nawyk. W prawdziwym świecie dobre nawyki wydają się być warte zachodu dopiero wtedy, gdy coś ci zapewnią. Na początku wszystko jest poświęceniem. Kilka razy byłeś na siłowni, ale nie jesteś silniejszy, sprawniejszy ani szybszy – przynajmniej w żadnym zauważalnym sensie. Dopiero kilka miesięcy później, gdy zrzucisz kilka kilogramów lub twoje ramiona zyskają pewną definicję, łatwiej jest ćwiczyć dla samego ćwiczenia. Na początku potrzebujesz powodu, aby pozostać na dobrej drodze. Dlatego tak ważne są natychmiastowe nagrody. Sprawiają, że jesteś podekscytowany, podczas gdy opóźnione nagrody kumulują się w tle.

Natychmiastowe wzmocnienie może być szczególnie pomocne, gdy mamy do czynienia z nawykami unikania, czyli zachowaniami, których chcesz zaprzestać. Trzymanie się nawyków takich jak "żadnych frywolnych zakupów" lub "żadnego alkoholu w tym miesiącu" może być trudne, ponieważ nic się nie dzieje, gdy pomijasz drinki w happy hour lub nie kupujesz tej pary butów. Może być trudno czuć się usatysfakcjonowanym, gdy nie ma żadnych działań. Wszystko, co robisz, to opieranie się pokusie i nie ma w tym zbyt wiele satysfakcji.

Jednym z rozwiązań jest wywrócenie sytuacji do góry nogami. Chcesz, aby unikanie było widoczne. Otwórz konto oszczędnościowe i oznacz je jako coś, co chcesz - może "Skórzana kurtka". Za każdym razem, gdy przekazujesz zakup, wpłać tę samą kwotę pieniędzy na konto. Pomijasz poranną latte? Przelew 5 USD. Rezygnujesz z kolejnego miesiąca Netflixa? Przesuń 10 $ powyżej. To tak, jakby stworzyć dla siebie program lojalnościowy. Natychmiastowa nagroda za to, że oszczędzasz pieniądze na skórzaną kurtkę, jest o wiele lepsza niż bycie pozbawionym. Sprawiasz, że nic nie robienie jest satysfakcjonujące.

Warto zauważyć, że ważne jest, aby wybierać krótkoterminowe nagrody, które wzmacniają Twoją tożsamość, a nie te, które z nią kolidują. Kupowanie nowej kurtki jest w porządku, jeśli próbujesz schudnąć lub przeczytać więcej książek, ale nie działa, jeśli próbujesz zaplanować budżet i zaoszczędzić pieniądze. Zamiast tego kąpiel z bąbelkami lub spokojny spacer to dobre przykłady nagradzania się wolnym czasem, który jest zgodny z Twoim ostatecznym celem, jakim jest większa wolność i niezależność finansowa. Podobnie, jeśli twoją nagrodą za ćwiczenia jest zjedzenie miski lodów, to oddajesz głosy na sprzeczne tożsamości, a kończy się to praniem. Zamiast tego może Twoją nagrodą jest masaż, który jest zarówno luksusem, jak i głosem w kierunku dbania o swoje ciało. Teraz krótkoterminowa nagroda jest zgodna z twoją długoterminową wizją bycia zdrową osobą.

W końcu, gdy pojawią się wewnętrzne nagrody, takie jak lepszy nastrój, więcej energii i zmniejszony stres, staniesz się mniej zaniepokojony pogonią za nagrodą drugorzędną. Sama tożsamość staje się czynnikiem wzmacniającym. Robisz to, ponieważ jesteś tym, kim jesteś i dobrze jest być sobą. Im bardziej nawyk staje się częścią twojego życia, tym mniej potrzebujesz zachęty z zewnątrz, aby go kontynuować. Zachęty mogą zapoczątkować nawyk. Tożsamość podtrzymuje nawyk.

Podsumowując, nawyk musi być przyjemny, aby trwał. Proste środki wzmacniające – takie jak mydło, które świetnie pachnie, pasta do zębów o orzeźwiającym miętowym smaku lub 50 dolarów trafia na Twoje konto oszczędnościowe – mogą zapewnić natychmiastową przyjemność, której potrzebujesz, aby cieszyć się nawykiem. A zmiana jest łatwa, gdy jest przyjemna.

"Nie zrywaj łańcucha" to potężna mantra. Nie przerywaj łańcucha rozmów sprzedażowych, a zbudujesz udaną księgę biznesową. Nie przerywaj łańcucha treningów, a osiągniesz formę szybciej, niż się spodziewasz. Nie przerywaj łańcucha tworzenia każdego dnia, a skończysz z imponującym portfolio.

Pierwszy błąd nigdy nie jest tym, który cię rujnuje. To spirala powtarzających się błędów, która następuje. Jednokrotne zaginięcie jest wypadkiem. Dwukrotne opuszczenie to początek nowego nawyku.

Nie zdajesz sobie sprawy, jak cenne jest po prostu pojawianie się w złe (lub pracowite) dni. Stracone dni bolą cię bardziej niż udane dni. Jeśli zaczniesz od 100 USD, 50-procentowy zysk doprowadzi Cię do 150 USD. Ale potrzebujesz tylko 33-procentowej straty, aby wrócić do 100 USD. Innymi słowy, uniknięcie 33-procentowej straty jest tak samo cenne, jak osiągnięcie 50-procentowego zysku. Jak mówi Charlie Munger: "Pierwsza zasada składania: nigdy nie przerywaj niepotrzebnie".

Dlatego "złe" treningi są często najważniejsze. Powolne dni i złe treningi utrzymują złożone zyski naliczone z poprzednich dobrych dni. Samo zrobienie czegoś – dziesięć przysiadów, pięć sprintów, pompka, cokolwiek – jest ogromne. Nie stawiaj zera. Nie pozwól, aby straty pochłonęły Twoją kapitalizację.

Co więcej, nie zawsze chodzi o to, co dzieje się podczas treningu. Chodzi o to, aby być typem osoby, która nie opuszcza treningów. Łatwo jest trenować, gdy czujesz się dobrze, ale ważne jest, aby pojawiać się, gdy nie masz na to ochoty - nawet jeśli robisz mniej, niż masz nadzieję. Chodzenie na siłownię przez pięć minut może nie poprawić twoich wyników, ale potwierdza twoją tożsamość.

Sekretem maksymalizacji szans na sukces jest wybór odpowiedniej dziedziny rywalizacji. Dotyczy to zarówno zmiany nawyków, jak i sportu i biznesu. Nawyki są łatwiejsze do wykonania i bardziej satysfakcjonujące do trzymania się, gdy są zgodne z Twoimi naturalnymi skłonnościami i zdolnościami. Podobnie jak Michael Phelps w basenie lub Hicham El Guerrouj na torze, chcesz zagrać w grę, w której szanse są na Twoją korzyść.

Kiedy nie możesz wygrać, będąc lepszym, możesz wygrać, będąc innym. Łącząc swoje umiejętności, obniżasz poziom rywalizacji, co ułatwia wyróżnienie się. Możesz skrócić potrzebę przewagi genetycznej (lub wieloletniej praktyki), przepisując zasady. Dobry gracz ciężko pracuje, aby wygrać grę, w którą grają wszyscy inni. Świetny gracz tworzy nową grę, która faworyzuje jego mocne strony i unika słabości.

"W pewnym momencie wszystko sprowadza się do tego, kto poradzi sobie z nudą codziennego treningu, wykonując w kółko te same ćwiczenia".

Ludzie mówią o tym, że "nakręcają się" do pracy nad swoimi celami. Niezależnie od tego, czy chodzi o biznes, sport czy sztukę, ludzie mówią takie rzeczy jak: "Wszystko sprowadza się do pasji". Albo: "Musisz naprawdę tego chcieć". W rezultacie wielu z nas popada w depresję, gdy tracimy koncentrację lub motywację, ponieważ myślimy, że ludzie sukcesu mają jakieś bezdenne rezerwy pasji. Ale ten trener mówił, że ludzie sukcesu, którzy naprawdę odnoszą sukcesy, odczuwają ten sam brak motywacji, co wszyscy inni. Różnica polega na tym, że wciąż znajdują sposób, aby się pokazać pomimo uczucia nudy.

Jak zauważył Machiavelli: "Ludzie pragną nowości do tego stopnia, że ci, którzy dobrze sobie radzą, pragną zmiany tak samo, jak ci, którzy robią źle".

Gwarantuję, że jeśli uda Ci się wyrobić w sobie nawyk i trzymać się go, będą dni, kiedy będziesz miał ochotę rzucić palenie. Kiedy zaczynasz działalność, będą dni, kiedy nie będziesz miał ochoty się pojawiać. Kiedy jesteś na siłowni, będą zestawy, których nie będziesz miał ochoty kończyć. Kiedy nadejdzie czas pisania, będą dni, w których nie będziesz miał ochoty pisać. Ale wkroczenie, gdy jest to denerwujące, bolesne lub wyczerpujące, to właśnie stanowi różnicę między profesjonalistą a amatorem.

Profesjonaliści trzymają się harmonogramu; Amatorzy pozwalają, by życie stawało im na drodze. Profesjonaliści wiedzą, co jest dla nich ważne i pracują nad tym celowo; Amatorzy są ściągani z kursu przez naglące potrzeby życia.

David Cain, pisarz i nauczyciel medytacji, zachęca swoich uczniów, aby unikali bycia "medytującymi w pogodę". Podobnie, nie chcesz być sportowcem na dobrą pogodę, pisarzem na dobrą pogodę lub czymkolwiek innym. Kiedy nawyk jest dla Ciebie naprawdę ważny, musisz być gotów trzymać się go w każdym nastroju. Profesjonaliści podejmują działania nawet wtedy, gdy nastrój nie jest odpowiedni. Może im się to nie podobać, ale znajdują sposób, aby wykonać powtórzenia.

Było wiele serii, których nie miałem ochoty kończyć, ale nigdy nie żałowałem, że zrobiłem trening. Było wiele artykułów, na które nie miałem ochoty pisać, ale nigdy nie żałowałem, że opublikowałem je zgodnie z harmonogramem. Było wiele dni, w których miałam ochotę się zrelaksować, ale nigdy nie żałowałam, że pojawiłam się i pracowałam nad czymś, co było dla mnie ważne.

Jeśli chcesz sprawdzić więcej moich streszczeń książek, te mogą Cię zainteresować.

A jeśli jeszcze nie zaglądaliście do mojego Klubu Książki na YouTube – playlista jest tutaj.

4.6 95 votes
Oceń ten artykuł
Subskrybować
gość


13 Przemyślenia na temat tego postu
Muhanad
Muhanad
1 miesiąc temu

Kocham to